Cel

Naszym wymiernym i głównym celem, który chcemy zrealizować jest udanie się raz jeszcze Jelczem do Nepalu – do podnóża Wielkich Himalajów w 2020r! Oddamy tym samym hołd naszym rodakom, równo 40 lat po zdobyciu przez nich najwyższego szczytu świata zimą, jako pierwsi ludzie w historii. Nasz Jelcz stał się zatem częścią uroczystych obchodów tego Jubileuszu, a jeden ze zdobywców tej góry – Krzysztof Wielicki, ambasadorem naszego projektu.

 

Krzysztof Wielicki ambasador

Ciężarówkę już mamy!

 

To było pierwszym celem naszej fundacji Pietrowicz Śladami Uczestników. Odszukanie i zakup historycznej ciężarówki Jelcz trwało wiele miesięcy. Dzięki ogromie poświęconej pracy, własnymi zasobami reaktywowano „do życia” ten wyprawowy pojazd. Ciężarówka zyskała także miano Jeżdżącego Pomnika Złotej Ery Polskiego Himalaizmu.

Nasz Jelcz

Czy wiesz, że Jelczem wyjeżdżano z Polski na wyprawy już od 1971r.? Większość z nich posiadała dwie osie jak w przypadku modelu 315-A. Zdarzał się także wariant z trzecią tzw. wleczoną osią. Taki model brał udział w wyprawie m.in. Andrzeja Zawady na Lhotse w 1974r.

Niemal wszystkie wyprawowe Jelcze posiadały charakterystyczną dla nich tzw. „Burubahajr!” – czyli balkon nad szoferką ciężarówek, aby pomieścić więcej bagażu lub w nich spać. Słowo było stosowane także jako afgański okrzyk odpowiadający uderzeniu w blachę na odjazd życząc tym samym dobrej drogi. Potocznie nazywa się tak również lokalną ciężarówkę.

Drugą cechą wyróżniającą tę ciężarówkę była specjalnie dobrana plandeka z dedykowanym napisem, a kabina niemal w większości wypraw miała kolor kości słoniowej. Każda wyprawa miała różnie dobraną kolorystykę plandeki oraz inaczej dostosowaną „Burubuhaj’kę”. Naszą ideą rekonstrukcji tej ciężarówki nie jest odwzorowana jedna, konkretna wyprawa. Z tego powodu nie będzie na plandece napisu dedykowanego „jednej górze”, nie ujrzymy także dokładnego odwzorowania z logami organizatorów tamtych lat.

Chcemy zaprezentować Jeżdżący Pomnik Złotej Ery Polskiego Himalaizmu, upamiętniając tym samym wszystkie ekspedycje w góry wysokie ubiegłego wieku, oddać cześć wszystkim uczestnikom wypraw, którzy zmagali się z trudami tych ciężkich podróży

Na poniższym zdjęciu widnieje nasz odrestaurowany model:

autor zdjęcia: Maciej Jerzy Pietrowicz – Jelenia Góra 2019

Poniższe zdjęcie przedstawia natomiast model Jelcza na jednej z wypraw, w której posłużył za środek transportu sprzętu i uczestników. W 1979 na Annapurna South jechało nim 9 osób! 

autor zdjęcia: Jerzy Pietrowicz – Annapurna South 1979 

Nasza trasa

Naszym celem jest przebycie trasy, którą pokonywali uczestnicy wypraw ubiegłego wieku z Polski do Nepalu. Na poniższej mapie podzielona jest ona na dwa etapy. Pierwsza grupa – samochodowa, która wyruszy z Polski wcześniej. Przygotowywana jest także druga grupa samolotowa, która dotrze do Bombaju w celu dołączenia do grupy samochodowej.

 

Bierzemy pod uwagę uwarunkowania polityczne oraz zwiększone ryzyko na bliskim wschodzie, trasa nie będzie przebiegać przez granicę Irańsko – Afgańską, aby dostać się do Indii. Na tym etapie planowania rozpatrywana jest także droga morska z Iranu do Indii. W przypadku gdy zdecydujemy się na wykluczenie z trasy Pakistanu przemierzymy trasę na południe Iranu do portu Czabahar, z którego drogą morską przypłyniemy do Bombaju. Tam po połączeniu się z grupą samolotową udamy się w dalszą podróż do Nepalu.

 

Trasa liczy ponad 10 000km w jedną stronę i przebiega przez takie kraje jak: CZECHY; SŁOWACJA; WĘGRY; RUMUNIA; BUŁGARIA; TURCJA; IRAN; PAKISTAN, INDIE i NEPAL.

 

 

Poniżej znajduje się kilka fotografii z archiwum wyprawy Jerzego Pietrowicza. Są to ujęcia, które chcielibyśmy powtórzyć w 2020.